maszerując kiedyś po warszawie napotkałam psa wołanego 'drops' a dziesięć minut później jakąś jorczycę o imieniu 'feta'. coś w tym musi być.
jeszcze inni sąsiedzi mają dwa beatle'nazywają się 'ugryź' i 'pogryź''
Prześlij komentarz
2 komentarze:
maszerując kiedyś po warszawie napotkałam psa wołanego 'drops' a dziesięć minut później jakąś jorczycę o imieniu 'feta'. coś w tym musi być.
jeszcze inni sąsiedzi mają dwa beatle'
nazywają się 'ugryź' i 'pogryź''
Prześlij komentarz