Nie przywykłam co prawda komentować spostrzeżeń osób, które małość dokonań przekładają na pustosłowie, Autor jednak zasługuje według mnie na uznanie. Dokonana przezeń trawestacja kropki na apostrof wydaje się mieć równie dużą siłę co zamiana :) na (:. Życzę dalszych sukcesów na gruncie interpunkcji!
naśladowanie nawet nazwy neguje Cię, jako artystę, robi z Ciebie fałszywy towar, podróbkę' życzę dalszych sukcesów w zabawie podrobami, jej perfekcjonizacji'
Szanowny Autorze! wyjaśnij coś nam, głupim, nieświatowym ciotom ze Wschodu (które ani w Utopii nie bywają, ani nie posiadają karty Starbucksa, nawet meksykańskiej) - w jaki to niby sposób osoba Jej Performatywności podrabia osobę Jej Perfekcyjności? (poza oczywistym podobieństwem nazwy) czy Perfekcyjność rysuje? albo ma poczucie humoru i dystans do siebie? a może Performatywność zakłada 276 blogów, w których opisuje z kim i kiedy wychodzi na imprezę? albo nosi brzydkie sukienki i niewyszukane peruki?
post scriptum: "Jedne z najczęściej powtarzanych hipotez głoszą, że Gombrowicz zaczerpnął go [tj. tytuł] z imienia i nazwiska jednego z bohaterów powieści "Babbitt" Sinclaira Lewisa – Freddy'ego Durkee." ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferdydurke ) rozumiemy już, że "naśladowanie nawet nazwy" neguje Gombrowicza jako artystę, robi z niego fałszywy towar, podróbkę. może i miał rację Giertych, gdy chciał go usunąć z kanonu lektur.
w przeciwieństwie do performatywności, perfekcyjność ma zarówno poczucie humoru, jak i dystans do siebie i nie nosi tandetnych sukienek, ani kiczowatych peruk'
gombrowicz nie nazwał swojej powieści 'Pabit', tytuł 'Ferdydurke' był bardziej przemyślaną parafrazą'
gombrowicz na pewno miał kompleksy z powodu swojej prowincjonalności, ale widzę, że Wy go w tym przebijacie'
sugeruję jednak leczenie swoich zaburzeń nie na moim blogu, ale u psychologów'
cóż, kto jak kto, ale ja na pewno nie mam powodów do kompleksów na tle prowincjonalnego pochodzenia :)
cieszę się, że otrzymałem tak wyczerpujące objaśnienia. być może Jej Perfekcyjność faktycznie ma poczucie humoru i dystans do siebie - w odróżnieniu na pewno od P.T. Autora Bloga, który od razu rzuca inwektywami.
pozdrawiam i życzę sukcesów w... w czymkolwiek bądź.
i jak ja mam niby odeprzeć pokusę psychoterapii na Twoim blogu? zaledwie kilka godzin, a Ty zdiagnozowałeś u mnie już tyle problemów! i to wszystko za darmo!
13 komentarzy:
W czym ona jest podobna do tej drugiej?
w nazwie i ubraniu'
niestety jest pusta w środku'
to się nazywa pastisz'(')
pewnie znasz to pojęcie'(')
Nie przywykłam co prawda komentować spostrzeżeń osób, które małość dokonań przekładają na pustosłowie, Autor jednak zasługuje według mnie na uznanie. Dokonana przezeń trawestacja kropki na apostrof wydaje się mieć równie dużą siłę co zamiana :) na (:. Życzę dalszych sukcesów na gruncie interpunkcji!
zdecydowanie wolę fétiche'
haha'
naśladowanie nawet nazwy neguje Cię, jako artystę, robi z Ciebie fałszywy towar, podróbkę'
życzę dalszych sukcesów w zabawie podrobami, jej perfekcjonizacji'
Szanowny Autorze!
wyjaśnij coś nam, głupim, nieświatowym ciotom ze Wschodu (które ani w Utopii nie bywają, ani nie posiadają karty Starbucksa, nawet meksykańskiej) - w jaki to niby sposób osoba Jej Performatywności podrabia osobę Jej Perfekcyjności? (poza oczywistym podobieństwem nazwy) czy Perfekcyjność rysuje? albo ma poczucie humoru i dystans do siebie? a może Performatywność zakłada 276 blogów, w których opisuje z kim i kiedy wychodzi na imprezę? albo nosi brzydkie sukienki i niewyszukane peruki?
post scriptum: "Jedne z najczęściej powtarzanych hipotez głoszą, że Gombrowicz zaczerpnął go [tj. tytuł] z imienia i nazwiska jednego z bohaterów powieści "Babbitt" Sinclaira Lewisa – Freddy'ego Durkee." ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferdydurke )
rozumiemy już, że "naśladowanie nawet nazwy" neguje Gombrowicza jako artystę, robi z niego fałszywy towar, podróbkę.
może i miał rację Giertych, gdy chciał go usunąć z kanonu lektur.
w przeciwieństwie do performatywności, perfekcyjność ma zarówno poczucie humoru, jak i dystans do siebie i nie nosi tandetnych sukienek, ani kiczowatych peruk'
gombrowicz nie nazwał swojej powieści 'Pabit', tytuł 'Ferdydurke' był bardziej przemyślaną parafrazą'
gombrowicz na pewno miał kompleksy z powodu swojej prowincjonalności, ale widzę, że Wy go w tym przebijacie'
sugeruję jednak leczenie swoich zaburzeń nie na moim blogu, ale u psychologów'
z góry dziekuję'
autor'
cóż, kto jak kto, ale ja na pewno nie mam powodów do kompleksów na tle prowincjonalnego pochodzenia :)
cieszę się, że otrzymałem tak wyczerpujące objaśnienia. być może Jej Perfekcyjność faktycznie ma poczucie humoru i dystans do siebie - w odróżnieniu na pewno od P.T. Autora Bloga, który od razu rzuca inwektywami.
pozdrawiam i życzę sukcesów w... w czymkolwiek bądź.
z należnym szacunkiem - d.
widzę, że sprawnie posługujesz się wikipedią'
wpisz jeszcze hasło 'projekcja (psych.)''
i jak ja mam niby odeprzeć pokusę psychoterapii na Twoim blogu? zaledwie kilka godzin, a Ty zdiagnozowałeś u mnie już tyle problemów! i to wszystko za darmo!
pro publico bono'
Prześlij komentarz