czwartek, 18 lutego 2010

środa


jej performatywność, prawie jak jej perfekcyjność
i prace wzorowane radziszewskim'
nawet nie prawie'

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

W czym ona jest podobna do tej drugiej?

kmb pisze...

w nazwie i ubraniu'
niestety jest pusta w środku'

Anonimowy pisze...

to się nazywa pastisz'(')
pewnie znasz to pojęcie'(')

Jej Performatywność pisze...

Nie przywykłam co prawda komentować spostrzeżeń osób, które małość dokonań przekładają na pustosłowie, Autor jednak zasługuje według mnie na uznanie. Dokonana przezeń trawestacja kropki na apostrof wydaje się mieć równie dużą siłę co zamiana :) na (:. Życzę dalszych sukcesów na gruncie interpunkcji!

kmb pisze...

zdecydowanie wolę fétiche'
haha'

kmb pisze...

naśladowanie nawet nazwy neguje Cię, jako artystę, robi z Ciebie fałszywy towar, podróbkę'
życzę dalszych sukcesów w zabawie podrobami, jej perfekcjonizacji'

divided pisze...

Szanowny Autorze!
wyjaśnij coś nam, głupim, nieświatowym ciotom ze Wschodu (które ani w Utopii nie bywają, ani nie posiadają karty Starbucksa, nawet meksykańskiej) - w jaki to niby sposób osoba Jej Performatywności podrabia osobę Jej Perfekcyjności? (poza oczywistym podobieństwem nazwy) czy Perfekcyjność rysuje? albo ma poczucie humoru i dystans do siebie? a może Performatywność zakłada 276 blogów, w których opisuje z kim i kiedy wychodzi na imprezę? albo nosi brzydkie sukienki i niewyszukane peruki?

divided pisze...

post scriptum: "Jedne z najczęściej powtarzanych hipotez głoszą, że Gombrowicz zaczerpnął go [tj. tytuł] z imienia i nazwiska jednego z bohaterów powieści "Babbitt" Sinclaira Lewisa – Freddy'ego Durkee." ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Ferdydurke )
rozumiemy już, że "naśladowanie nawet nazwy" neguje Gombrowicza jako artystę, robi z niego fałszywy towar, podróbkę.
może i miał rację Giertych, gdy chciał go usunąć z kanonu lektur.

kmb pisze...

w przeciwieństwie do performatywności, perfekcyjność ma zarówno poczucie humoru, jak i dystans do siebie i nie nosi tandetnych sukienek, ani kiczowatych peruk'

gombrowicz nie nazwał swojej powieści 'Pabit', tytuł 'Ferdydurke' był bardziej przemyślaną parafrazą'

gombrowicz na pewno miał kompleksy z powodu swojej prowincjonalności, ale widzę, że Wy go w tym przebijacie'

sugeruję jednak leczenie swoich zaburzeń nie na moim blogu, ale u psychologów'

z góry dziekuję'
autor'

divided pisze...

cóż, kto jak kto, ale ja na pewno nie mam powodów do kompleksów na tle prowincjonalnego pochodzenia :)

cieszę się, że otrzymałem tak wyczerpujące objaśnienia. być może Jej Perfekcyjność faktycznie ma poczucie humoru i dystans do siebie - w odróżnieniu na pewno od P.T. Autora Bloga, który od razu rzuca inwektywami.

pozdrawiam i życzę sukcesów w... w czymkolwiek bądź.

z należnym szacunkiem - d.

kmb pisze...

widzę, że sprawnie posługujesz się wikipedią'
wpisz jeszcze hasło 'projekcja (psych.)''

divided pisze...

i jak ja mam niby odeprzeć pokusę psychoterapii na Twoim blogu? zaledwie kilka godzin, a Ty zdiagnozowałeś u mnie już tyle problemów! i to wszystko za darmo!

kmb pisze...

pro publico bono'